wrapper

Wiadomości

niedziela, 12 listopada 2017 22:52

50 lat posługi sióstr Albertynek w Grywałdzie - FILM, HOMILIA I ZDJĘCIA

Napisane przez
50 lat posługi sióstr Albertynek w Grywałdzie - FILM, HOMILIA I ZDJĘCIA Fot. ks.Marian Kostrzewa

W liturgiczne wspomnienie św. Marcina, kościół parafialny w Grywałdzie wypełnił się po brzegi. Stało się tak nie tylko z powodu parafialnego odpustu, ale przede wszystkim dlatego, by podziękować Bogu za 50 lat posługi sióstr Albertynek w Grywałdzie.

Jak wspomina przełożona przytuliska im. św.Brata Alberta, s.Estera Babiarz, siostry przybyły tutaj 12 IV 1967 roku i od tego czasu nieprzerwanie sprawują opiekę w parafii nad osobami chorymi, starszymi, bezdomnymi, i wszystkimi, którzy na różny sposób potrzebują pomocy.

Jednak początki nie były łatwe. Siostry zostały sprowadzone przez bezdzietne małżeństwo Dziewolskich, którzy ówcześnie byli dziedzicami ziemskimi Grywałdu. Przekazali oni siostrom do użytku przebudowane stajnie dworskie. W takich warunkach siostry zamieszkały i otoczyły mieszkańców swoją opieką, zwłaszcza w dziedzinie porad i usług medycznych.

Podczas tej niezwykłej uroczystości, szczególnie wyróżniono siostrę Damazję, która była pierwszą siostrą przybyłą do Grywałdu. Od 50 lat nieprzerwanie przebywa na tej placówce i zapisała się w pamięci mieszkańców jako siostra, która zawsze była do dyspozycji, nie patrząc na porę roku, dnia czy nocy. Wszyscy wiedzieli, że zawsze mogą na nią liczyć.

Ks. Biskup Andrzej Jeż w homilii zwrócił uwagę na trudny kontekst, jaki obecnie panuje w Polsce, a nawet w naszej diecezji, dla posługi sióstr zakonnych. Nieraz spotykają się one z zaczepkami, wyzwiskami, co tym bardziej dziwi, że jesteśmy przecież katolickim krajem, podczas gdy takie sytuacje w Europie Zachodniej (prawie ateistycznej) są nie do pomyślenia. Dlatego tym bardziej mieszkańcy Grywałdu są bardzo wdzięczni siostrom za ich obecność i posługę. Dobrze pamiętają, że miejsce, gdzie przez długie lata siostry mieszkały, było zawilgocone, brakowało wody bieżącej i kanalizacji. Teraz, na szczęście, jest lepiej. Dzięki dużemu wsparciu znanego przedsiębiorcy - filantropa p.Romana Kluski, oraz zaangażowaniu Zgromadzenia, Diecezji Tarnowskiej i samych mieszkańców, wybudowano i poświęcono w 2005 roku nowy budynek. Obecnie w przytulisku św. Brata Alberta w Grywałdzie mieszkają 42 mieszkanki, sześć sióstr i 4 kapłanów, którzy sprawują tam opiekę duszpasterską.

Dziś, o czym wspomniał ks.Biskup w homilii, najważniejszą troską sióstr jest spadek liczby powołań do Zgromadzenia. Trzeba mieć więc nadzieję, że patronowie tej uroczystości, św.Marcin i św.Brat Albert będą wypraszać u Boga łaskę otwartych na Boży głos serc u dziewcząt, zwłaszcza z tej parafii, która tak wiele zawdzięcza siostrom Albertynkom.

Ostatnio zmieniany czwartek, 16 listopada 2017 16:26